Lingmax.eu

Jesteś zalogowana/y jako:

Do końca okresu abonentowego pozostało: dni

najmłodsi

W przedszkolu i w szkole dziecko uczy się języka w grupie rówieśników. Najlepszy nauczyciel postawiony wobec 20 osobowej grupy nie zawsze grzecznych (często hałasujących, przeszkadzających) dzieci, nie jest w stanie stwierdzić poprawności wymowy konkretnego dziecka, zwłaszcza gdy grupa odpowiada chórem. Jeśli maluch nie jest zapytany indywidualnie, nie dostaje informacji zwrotnej, że powinien spróbować powiedzieć wyraz trochę inaczej. W domu rodzice, pytając dziecko o poznane słówka, dostają w odpowiedzi mocno zniekształcone wersje.

Cóż pozostaje? Kurs, dodatkowe zajęcia …

Można też poszukać narzędzi takich jak lingmax.eu. Spotykać się z dzieckiem przy komputerze w miarę regularnie, na niezbyt długi czas (limitowany możliwościami utrzymania przez dziecko koncentracji) i wspólnie oglądać obrazki, próbując skłonić dziecko do odgadywania angielskich słówek skojarzonych z danym obrazkiem. Po tym wspólnie słuchać wymowy lektora i próbować reagować na różnice w wymowie dziecka. Rodzice, często sami mieli kontakt z językiem. Znają pułapki związane z wymową niektórych „dziwnych” głosek. Mogą wesprzeć dziecko swoimi umiejętnościami. Do pomocy będą mieli głos lektora z plików audio.

Czy warto się wzbraniać przed „wejściem w buty” takiego „przewodnika po podstawowych słówkach języka angielskiego”?

Nie. To może być dobry wstęp do roli, jaką przychodzi rodzicom odegrać już w pierwszych latach edukacji w szkole. Rodzice są często wręcz zmuszeni do pomocy swoim dzieciom w przygotowywaniu ich do zajęć szkolnych, sprawdzianów, odrabiania lekcji, także z angielskiego. Może warto wcześniej trochę się przygotować…

Zawartość serwisu nie jest specjalnie tworzona pod kątem małych dzieci. W zestawach wykorzystane są zwykle normalne, realistyczne obrazki, które mogą odpowiadać zarówno dzieciom jak i dorosłym. Stawiamy na ciągłość procesu. Z punktu widzenia wielu lat nauki kojarzenie tych samych słów najpierw z „dziecięcymi” obrazkami, a po pewnym czasie z „normalnymi” byłoby marnotrawieniem części wysiłku małego ucznia (i rodzica, który mu asystował). Chodzi o wysiłek włożony w zapamiętanie słówka w skojarzeniu z obrazkiem. Jeśli ten dziecięcy obrazek będzie nam towarzyszył cały czas to, wszytko jest w porządku. Jeśli z czasem skojarzony ze słowem obraz miałby zmienić się na ten poważniejszy, bardziej realistyczny, to wysiłek włożony w zapamiętanie słówka w skojarzeniu z dziecięca grafiką można by chyba uznać za częściowo stracony. Rodzic może, jeśli uzna to za zasadne, zmienić całą grafikę w zestawie na "dziecięcą" w trybie offline.

Rozpoczęcie nauki z małym dzieckiem to nie tylko zysk w postaci przyswojenia przez malucha pewnego zbioru słówek, ale i zysk w postaci nawyku nauki. Nauka słówek staje się czymś naturalnym dla tej młodej osoby.

Przy pracy w trybie krok po kroku pojawiający się ciąg obrazków i próby znalezienia ich angielskich nazw to jakby seria zagadek. Małe dzieci często poznają świat w zabawie polegającej właśnie na rozwiązywaniu zagadek, stąd taki sposób nauki może być dla nich dość naturalny.

„Skutkiem ubocznym” nauki słówek w domu są lepsze wyniki na zajęciach w szkole, co przekłada się na stosunek dziecka do przedmiotu i większą chęć do nauki języka. Przedmiot nie jawi się mu jako trudny i odpychający. Na zajęcia chodzi chętnie, z większym luzem i otwartością, co sprzyja przyswajaniu wiedzy także w szkole.

children

...nie zawsze jest tak spokojnie







children


powrót do głównego menu

copyright © 2013 www.lingmax.eu